Najnowsze artykuły
Przeszukaj kategorie
- Worms: Gra planszowa z perspektywy fana robaków
- Drukowana gitara do gier muzycznych – System Polybar
- Jak powstało Call of Duty — Retro Ex
- Odsłaniamy karty: MegaAnaliza ankiety widzów ARHN
- 29 gier, na które zabrakło nam czasu w 2025
- Haunted House. Geneza cyfrowego horroru
- Jak zrobić własny kartridż NES? | Hala Sławy arhn.eu
- Analogue 3D wprowadza N64 w XXI wiek
Przeglądasz: Recenzje
Kategoria nadrzędna Recenzje gier Recenzje sprzętuSekiro: Shadows Die Twice to symulator umierania z gatunku soulsopodobnych. Nie odcina jednak kuponów od sprawdzonego formatu robiąc wiele rzeczy po swojemu
Devil May Cry 5 to mistrzowski powrót do formy. Idealnie rozumie swoich odbiorców. Oferuje cudowny miks klasycznej rozgrywki serwując przy tym co krok coś nowego, by utrzymać uwagę gracza.
Wargroove to strategia turowa nawiązująca niesubtelnie do kultowego cyklu Advance Wars. Rozgrywka może również kojarzyć się chociażby z Fire Emblem.
Metro Exodus przenosi serię „na powierzchnię” i robi to w tak przyjemny sposób, że mam nadzieję, że jeszcze tam powróci.
Trudno w to uwierzyć, ale na numerowany sequel do Kingdom Hearts II fani serii musieli poczekać aż 14 lat! Trójka jest jedną z najmniej przystępnych fabularnie gier wideo na rynku, ale to mimo wszystko nie powinno odstraszać zainteresowanych graczy. Historia na dobrą sprawę gra tu bowiem drugie skrzypce, a prawdziwą gwiazdą są światy Disneya/Pixara.
Gra dostępna na PlayStation 4 oraz Xbox One.
Remake klasycznego horroru z 1998 roku to więcej niż tylko odgrzewany kotlet. Resident Evil 2 modernizuje niemal wszystkie elementy oryginału.
Wydanie Switchowe zawiera dodatek New Super Luigi U oraz dwie nowe postacie: Toadette i Nabbita.
W Super Smash Bros. Ultimate na arenie spotykają się najpopularniejsi bohaterowie gier wideo. Mario, Ryu, Pac-Man, Zelda, Mega Man, Snake i wielu innych!
PlayStation Classic miało być celebracją bogatego dziedzictwa pierwszej konsoli do gier Sony. Ale w rzeczywistości zminiaturyzowany „szarak” oferuje jedynie absolutne minimum w kwestii zawartości, jakości emulacji i funkcji.
Let’s Go Pikachu i Let’s Go Eevee odbiegają znacząco od tego czego spodziewali się wieloletni miłośnicy żółtych chomików. Czy inspiracje z komórek i uproszczenia wpłynęły negatywnie na ostateczny produkt? Przekonajcie się z nami!
