Przeszukaj kategorie
    Całkiem prawdziwy banner reklamowy, nie kłamię

    Capcom w 2026 roku nie zwalnia tempa: po Resident Evil Requiem i Pragmacie wskrzesza Onimushę, markę zapomnianą od 20 lat. Way of the Sword to współczesny akcyjniak z Miyamoto Musashim w roli głównej, a walka przypomina w nim bardziej casualowe Sekiro. Trzon rozgrywki czyli starcia, zwłaszcza z bossami, działa bardzo dobrze. Gorzej z resztą: sztampowa fabuła, wtórne Kioto i powtarzalne zadania poboczne rozciągające około 30 godzin przygody. Redaktor Kairos ocenia to jako powrót ledwie przyzwoity, przy którym da się jednak dobrze bawić.

    Silent Hill: Townfall oferuje fanom serii zupełnie nowe doświadczenie, zmieniając perspektywę na pierwszoosobową i czyniąc bohatera odsłony znacznie bardziej bezbronnym od swoich poprzedników. Czy wyszło to grze na dobre? Przekonać się o tym postanowił Pan Dibbler, który w towarzystwie Simone’a Ordella, protagonisty Townfall, wybrał się w podróż do otulonego gęstą mgłą miasta St. Amelia by odkryć jego sekrety. To co tam znalazł to solidny horror… który jednak może nie przypaść do gustu purystom serii.

    Marvel’s Wolverine miał być kolejną głośną grą na wyłączność dla PlayStation 5. Czymś, czego sprzęt ten bardzo w tym momencie potrzebuje. Insomniac dowiózł jednak tym razem produkt, który stoi gdzieś w rozkroku. Choć na pewno znajdzie fanów wśród miłośników komiksów, to odbiega od poziomu i skali do których przyzwyczaiło nas to studio.

    Wszystko zaczęło się w niewielkim tureckim mieszkaniu. Armağan Yavuz i jego żona İpek nie mieli armii programistów ani wielomilionowego budżetu – mieli za to fascynację średniowieczem i pomysł na grę, której nikt inny na rynku nie chciał stworzyć.

    Zapraszamy na materiał redaktora Kairosa o Mount & Blade – gry kodowanej dosłownie po godzinach, z wykorzystaniem prostych modeli i animacji. Dowiecie się, jak wczesna wersja, znana pod roboczym tytułem Warrider, zyskała status kultowej jeszcze na długo przed oficjalną premierą. To opowieść o tym, jak czysta pasja do historii i konnej szermierki pokonała technologiczne ograniczenia.