Przeglądasz: Publicystyka

Kategoria nadrzędna Recenzje Felietony Top Listy Gry Planszowe

Gdy piszę te słowa, spędziłem z Mewgenics ponad 80 godzin i nadal jestem zachwycony każdą poświęconą mu minutą. Dzieło Edmunda McMillena i, Tyler Glaiela to nietypowa turowa gra strategiczna, gdzie ważna jest również umiejętność… rozmnażania zniekształconych kotów. Wyszła w lutym, a już czuję, że ciężko będzie znaleźć w tym roku bardziej ambitnego indyka. Wow.

Najnowszy odsłona Resident Evil to istny koktajl rozwiązań oraz naleciałości ustanowionych przez poprzednie części cyklu. Jak wyszło? Chyba dobrze, albowiem Pan Dibbler śmiało określa Requiem jako najlepszą odsłonę serii.

Najnowsza gra twórców Little Nightmares to podróż na mroczną wyspę, gdzie by uratować najbliższych, młode rodzeństwo będzie musiało postawić na szali swoje własne życie. Spooky!

Ekosystem Evercade do którego zalicza się szereg konsol stacjonarnych i przenośnych poszerzył się w zeszłym roku o barowe automaty do gier. Oprócz wbudowanych fabrycznie tytułów oferują również możliwość grania w kartridże dla pozostałych systemów platformy.

Jakoś nie leżało mi zrobienie recenzji Cairna, więc zamiast tego powstał taki nietypowy felieton. Opowiada trochę o grze, ale przede wszystkim zwraca uwagę na motyw wiążący rozgrywkę z jej warstwą fabularną. Nie wspinaczka czy wynikający z niej triumf jest tu bowiem sednem, a maniakalne dążenie do celów istniejących wyłącznie w naszych głowach. Mimo ceny jaką płacimy za to my i nasze otoczenie.

Rebel wprowadził na polski rynek bardzo przyjemną grę planszową w uniwersum moich ukochanych Wormsów. Mam ją w swojej kolekcji już od dłuższego czasu, bo kilka lat temu pojawiła się na Kickstarterze. Jej polska premiera to chyba idealny moment, żeby Wam o niej opowiedzieć!

Analogue 3D to pierwsza na świecie nieoficjalna rekreacja konsoli Nintendo 64. Ten stworzony w technologii FPGA gadżet reklamuje się swoją „stuprecentową kompatybilnością” z kartridżami N64 i oferuje przy tym szereg nowoczesnych udoskonaleń. Czy to prawda? A jeśli tak, to… czy to wystarczy, by usprawiedliwić cenę niemal $270?