Mina the Hollower to więcej niż kolejna próba zagrania na emocjach przemijającego pokolenia, które panicznie próbuje uchwycić jeszcze skrawki swojego dawno utraconego dzieciństwa. Ten hołd dla gameboyowych Zeld to fachowy i pełen miłości do materiału źródłowego destylat elementów, które bronią się do dziś, wzbogacony o szereg współczesnych udogodnień.
W cenie jednego wypadu na kebsa i pićko otrzymujemy kilkadziesiąt godzin zabawy w jednym z najfajniej zaprojektowanych światów retro oraz przyjemną historyjkę z niespodziewanym morałem. Jeden z moich faworytów tego roku!
Popularne
- Star Wars: Galactic Racer — moja arcade’owa ścigałka roku
- Yet Another Zombie Survivors | Podgląd #228
- Gruniożerca Trilogy fizycznie na PS5! Steelcase dla największych Gruniofanów!
- Marvel’s Wolverine [PS5] | recenzja arhn.eu
- Pokémon Moja Dupa
- Orbitals [Switch 2] | recenzja arhn.eu
- Mount & Blade | Retro Ex
- Scarlet Skips – Klikacz Tygodnia





