Najnowsze artykuły
Przeszukaj kategorie
- Marvel’s Wolverine [PS5] | recenzja arhn.eu
- Pokémon Moja Dupa
- Orbitals [Switch 2] | recenzja arhn.eu
- Mount & Blade | Retro Ex
- Scarlet Skips – Klikacz Tygodnia
- The Blood of Dawnwalker – recenzja arhn.eu
- Star Wars Zero Company – XCOM w odległej galaktyce
- Szybki jak błyskawica press kit od Epic Games #prezent
Przeglądasz: Publicystyka
Kategoria nadrzędna Recenzje Felietony Top Listy Gry PlanszoweK52 #9 RONIN [PC]
Nie planowałem skupiać się na rodzimych produkcjach w wyzwaniu, a tu proszę – trzecia taka gra. I podobnie jak poprzednie jest wybornym tytułem, pozytywnie się wyróżnia i najprawdopodobniej zapamiętam ją na długo.
Siedemnasta Orbitalna Platforma Obronna. Wśród zgliszczy kosmosu i migotliwych gwiazd z amnezji wybudza się Adams, żołnierz Zjednoczonych Narodów Ziemi. Tymczasowo oddalony od wojska, po krótkim treningu zostanie zmuszony ruszyć prosto w bój, by następnie zasiąść za sterami najnowszego pojazdu kosmicznego Sił Ziemskich, tytułowego Strike Suit. W tym momencie staje się kluczem, wybrańcem, który zaważy o losach wojny pomiędzy mieszkańcami Terry a potomnymi im Kolonistami wszechświata.
Days Gone to gra pod każdym względem przeciętna. Nie wyróżnia się absolutnie niczym co warto byłoby zapamiętać. A szkoda, bo pomysł ma potencjał.
Mortal Kombat 11 jest mordoklepką z najwyższej półki. Wszystko co bijatyka powinna robić dobrze, jedenastka ma w małym palcu. Tylko te mikropłatności…
K52 #8 Home [PC]
Nie jestem fanem growych horrorów, nie bardzo lubię się aż tak bać. Wolę obejrzeć straszny film w gronie znajomych, jak już, nie jest wtedy aż tak przerażający i sprawia sporo frajdy. Za to gra ogrywana samemu w ciemności, z założonymi słuchawkami, przeraźliwie potęguje wszelkie emocje. Od czego jednak moje wyzwanie, jak nie od wychodzenia ze strefy komfortu i próbowania nieznanego. W tym wypadku opłaciło się.
Czwarty zestaw Labo jest jednocześnie tym najbardziej niecodziennym. Wirtualna rzeczywistość na Switchu? Najwyraźniej da się to zrobić.
Kolejna pozycja na Switcha, tym razem z pewnością sławniejsza. Gdy przed E3 wyciekła zapowiedź tego tytułu – nie mogłem w nią uwierzyć. Nowa gra z Mario od Ubisoftu już była całkiem niecodzienną rzeczą, ale zmiksowana z trochę przymierającą i głupkowatą marką Kórlików? A jednak okazało się to prawdą i mimo wszystko gra wyszła bardzo dobra. Powiedziałbym nawet, że jedna z pozycji obowiązkowych na Switchu.
W tym straszliwym świecie uprawianie roślin doniczkowych jest przestępstwem. Ale podziemie ogrodników nie odpuszcza i walczy o legalizację swojego hobby.
Odświeżona wersja zapomnianego Atari 2600 (VCS) z wyjściem HDMI, gniazdem na kartridże, zapisami i obsługą ROM-ów? Jasne, czemu nie.
Gry rytmiczne wciąż zdają się pozostawać niszą, bo pomimo ogromnego rynku, który przyswoi nową produkcję tego gatunku, to przedsięwzięć do samej produkcji takiego tytułu wciąż jest o wiele mniej. Powody mogą być różne, ale na pierwszą myśl nasuwają się nieszczęsne licencje do utworów, które najzwyklej w świecie kosztują. Dlatego też te najbardziej rozpoznawalne gry muzyczne jesteśmy w stanie wyliczyć na palcach jednej ręki, a wśród nich znalazłyby się albo te, których biblioteka utworów jest pełna tych znanych z radia, albo te, które od lat są w głównej mierze utrzymywane przez społeczność.
