Jakoś nie leżało mi zrobienie recenzji Cairna, więc zamiast tego powstał taki nietypowy felieton. Opowiada trochę o grze, ale przede wszystkim zwraca uwagę na motyw wiążący rozgrywkę z jej warstwą fabularną. Nie wspinaczka czy wynikający z niej triumf jest tu bowiem sednem, a maniakalne dążenie do celów istniejących wyłącznie w naszych głowach. Mimo ceny jaką płacimy za to my i nasze otoczenie.
Popularne
- Cairn to gra o wspinaczce… na dno?
- Worms: Gra planszowa z perspektywy fana robaków
- Drukowana gitara do gier muzycznych – System Polybar
- Jak powstało Call of Duty — Retro Ex
- Odsłaniamy karty: MegaAnaliza ankiety widzów ARHN
- 29 gier, na które zabrakło nam czasu w 2025
- Haunted House. Geneza cyfrowego horroru
- Jak zrobić własny kartridż NES? | Hala Sławy arhn.eu





