Najnowsze artykuły
Przeszukaj kategorie
- Sid Meier’s Pirates!: Live the Life (2004) | Retro arhn.eu
- Wrażenia GREMA z Gamescom 2025!
- Battle City jest SUPER!
- 36. edycja MFKiG w Łodzi już we wrześniu! Spotkaj redakcję arhn.eu!
- Discord AMA #2 – EvilSaiga
- Mafia: Dawne Strony | recenzja arhn.eu
- Test gitary CRKD Gibson Les Paul PRO | arhn.eu
- The Midnight Walk | Podgląd #221
Przeglądasz: Po godzinach…
Kategoria nadrzędna Podgląd Horrory Dibblera Rozpakowania Crate'ów Czelendż Klikacz Tygodnia Kurs BASIC MailboxNie zawsze to bycie „tym dobrym” sprawia największą frajdę. Pójście w ślady kryminalnych geniuszy, którzy miesiącami przygotowują skomplikowane skoki, rozrysowują schematy i koordynują działania całych zespołów ludzi może być równie emocjonujące!
Dziś trochę poważniej niż zwykle. W dwunastym już Podglądzie podejmuję się wstępu do analizy tematów przewodnich gry The Binding of Isaac Edmunda McMillena.
Dust to mieszanka RPG i slashera toczącego się w świecie zamieszkałym przez antropomorficzne zwierzęta. No i oczywiście potwory przeznaczone do siekania na plasterki.
Czy hotel, który za wszelką cenę nie chce dać się storpedować przez wściekłe ptaszyska, samobójcze węże i naturalne zjawiska pogodowe to zły hotel? Nie sądzę. Autorzy tej gry uważają najwyraźniej inaczej.
Puzzle Quest: Challenge of the Warlords to ciekawa hybryda RPG-a i gry logicznej, która zadebiutowała w 2007 roku na PSP i DS-ie, a następnie rozpleniła się po wszystkich konsolach wszechczasów i dostępna jest dziś na komputerach, telefonach, tabletach i konsolach stacjonarnych.
Śmierć Orkom! Praszywe bestie próbują siłą wedrzeć się do siedziby Zakonu i wygląda na to, że nie dadzą sobie przemówić do rozsądku. Jedynym sposobem na wyeliminowanie zagrożenia jest zabarykadowanie się i uzbrojenie w myśl zasady, że najlepszą obroną jest atak!
Wgląd w umysł faceta „od brudnej roboty” ścierającego się nie tylko z przemocą swojej branży, ale również z własną niestabilną psychiką.
Dawno, dawno temu na Commodore 64 pojawiła się gra, która do złudzenia przypominała pewną inną grę konsolową. Chociaż mechaniki rozgrywki różniły się nieco, z wyglądu obie gry były do siebie BARDZO podobne. 25 lat później „Giana Sisters”, bo o niej tu mowa, powróciło zrywając ze swoją kontrowersyjną przeszłością.
Flappy Bird to dzieło szatana. Kradnie dzieci, pożera dusze, rozbija małżeństwa, pali domy i pozbawia ludzi pracy. Jest też dużo lepsza od komórkowej wersji Dungeon Keepera.
Dziś z pochodnią w dłoni schodzimy do podziemi, gdzie czekają na nas dzikie bestie, groźne pułapki i… piękne kobiety? Przed wami trzeci „Podgląd” – kolejny odcinek serii w której ekspresowo nadrabiam zaległości z gier, które kupiłem, a których nigdy wcześniej nie miałem odpalić i publikuję swoje pierwsze wrażenia.