Najnowsze artykuły
Przeszukaj kategorie
- 29 gier, na które zabrakło nam czasu w 2025
- Haunted House. Geneza cyfrowego horroru
- Jak zrobić własny kartridż NES? | Hala Sławy arhn.eu
- Analogue 3D wprowadza N64 w XXI wiek
- BONUS: Przygody Reksia – Pełny wywiad z twórcami
- Luźne spojrzenie na Ayaneo 3 i Ayaneo Retro Mini PC AM02
- Różowa Pantera: Po skarb się wybiera | retro arhn.eu
- System Error #032: Glicz na nieskończoną forsę
Przeglądasz: Działy
Kategoria nadrzędna Gry Retro Po godzinach… Time Warp System Error Rozpakowania i prezentacje Livestreamy arhn.edu Najciekawsze wirusy Najdziwniejsze akcesoria Rupieciarnie Podcasty Wyzwanie Archona Bez Filtra Charytatywnie Famiklony / Funstation Filmy Dokumentalne Gadżety Wydarzenia Konkursy Publicystyka Filmy Książki Płakałem, jak grałem Sprzęt W pigułce! Newsy Halloween Special Zapowiedzi Zrób to Sam / Archon psuje arhn.euZ okazji premiery „Przebudzenia Mocy” postanowiłem wrócić do ostatniego razu, gdy widzowie z wypiekami na twarzy wyczekiwali premiery pierwszego epizodu nowej trylogii Gwiezdnych Wojen. „Mroczne Widmo” było zręcznościową grą akcji i przedstawicielem gatunku, który szybko zyskiwał na popularności jako prosty schemat na budowanie gier na licencji.
Do teraz nie udało mi się spotkać produkcji tego studia, która nie pochłonęłaby mnie na dziesiątki, jeśli nie setki godzin (tak, nawet Diablo 3). W przypadku LotV też wszystko zapowiadało się jak najlepiej, bo i czemu miałoby być inaczej? Spokojnie zamówiłem swoją kopię gry w przedsprzedaży i czekałem na sygnał, że paczka na mnie czeka. Tego dnia, gdy cała reszta świata zagrywała się w Fallouta 4, ja z wypiekami na twarzy oglądałem intro nowego Starcrafta, fantazjowałem o podboju kosmosu i rozwiązaniu kilku interesujących wątków, ciągnących się od początku trylogii.
Zbliża się gigantyczny remont w mojej Archonikowej loży wiecznego dziewictwa więc jest to w zasadzie ostatnia okazja do zrealizowania próśb o kolejny (coroczny jak się okazuje) „Pokój Gracza”. A że przed nadchodzącymi sekretnymi projektami™ potrzebuję trochę montażowej wprawki, był to też idealny moment do poeksperymentowania z mikrofonami i kamerami. Z różnym skutkiem oczywiście, ale po to się uczy, żeby się w przyszłości nauczyć. 🙂 I spokojnie, to jednorazowy wybryk i na dniach wracamy do standardowego programu!
Dziś w Retro gra wyścigowa, którą przez wiele lat uważałem za najlepszą „arcade’ową” ścigałkę w historii (dziś umieściłbym na tej liście też na przykład Burnout Paradise). Need for Speed 3 wyprzedzało swoją epokę oferując wsparcie dla dodatków pobieranych z internetu, ale to nie jedyna cecha za którą warto o niej pamiętać. O tym w naszym dzisiejszym materiale!
System Error #018
System Error po raz osiemnasty! Tym razem odwiedzamy postnuklearne pustkowia, poznajemy kosmitów i wybieramy się na krótką randkę z panią archeolog.
Indie Box to paczka, która każdego miesiąca zawiera limitowane, kolekcjonerskie, pudełkowe wydanie popularnej gry niezależnej. Interesująca propozycja dla kolekcjonerów oraz fanów indyków w zaskakująco niskiej cenie!
Dla wikinga, jak wiadomo największym marzeniem jest zasiąść w Valhalli, miejscu, gdzie po śmierci jego życie składać bedzie się z codziennych epickich bitew i conocnych popijaw i imprez. Dla nordyckiego woja to istna kraina szczęścia. By to osiągnąć wojownik taki musi zginąć z bronią w ręku co, biorąc pod uwagę ich naturę, trudne nie jest. Problem zaczyna się, gdy przez zupełny przypadek to się nie uda.
Nintendo wrzuciło do miksera serie Paper Mario i Mario & Luigi tworząc pyszny koktajl RPG z lekką nutką wtórności. Jest bardzo dobrze, choć miejscami mogło być lepiej!
Star Wars: Battlefront to najbardziej „miodna” gra na tej licencji od wielu lat. Szkoda więc, że EA poskąpiło graczom zawartości. Materiał zawiera również przedpremierowe spojrzenie na Bitwę o Jakku!
Bzzzzz… Bzzz… Bzzzz… Komar. Taki niebieski. Wkurzający swym bzyczeniem, niczym prawdziwy. No to klikam, żeby się dziada pozbyć. Bang i kończę jego pikselowy żywot. Od razu pojawia się następny. Klikam, następny. Klikam, klikam, klikam… O, wreszcie czerwony. No, to kolego teraz pokażesz mi, gdzie jest ukryty ten ostatni puzzel. No jasne, przecież jak nic był na widoku, tylko wtopił się w ten domek wyglądający jak czajnik. Mam go, wreszcie. Jest szansa, że jednak poskładam świat Tiny w całość.
