Przeszukaj kategorie
    Całkiem prawdziwy banner reklamowy, nie kłamię

    Sekcje specjalne:

    Strona w budowie!

    Kategorie
    Rozmaitości

    Wow! WSPARCIE Wow!

    Free Website Hit Counter

    Zanim SEGA stanęła w pierwszym szeregu wojny konsol przełomu lat 80. i 90. XX wieku, przez kilka dekad starała się znaleźć swoje miejsce w szybko rozwijającym się świecie przemysłu elektronicznego. Od rozrywki dla wojska przez mechaniczne automaty do gier po… ośmiobitowy komputer domowy – SG-1000!
    W dzisiejszym odcinku Time Warp przyjrzymy się początkom firmy o wielkich ambicjach i smaku na międzynarodowy rynek… i kłodom jakie nieustannie rzucał jej pod nogi los.

    Swoją drugą propozycją dla fanów roguelike-like’ów, niezależne studio Subset Games udowadnia, że zna się na rzeczy. Twórcy „FTL: Faster than Light” prezentują apokaliptyczną wizję świata zrujnowanego przez zmutowanych najeźdźców, którego jedyną nadzieją są podróżnicy w czasie i ich gigantyczne mechy.

    Recenzja oparta o Steamowe wydanie gry, które kupiłem sobie sam.

    3 marca bieżącego roku wybrałem się na drugą (z siedmiu) edycję Giełdy Pixela – jest to powtarzające się w tym roku wydarzenie mające odtworzyć „niezapomniany klimat giełd komputerowych z lat 80. i 90.”. Znany magazyn Pixel funduje wszystkim fanom retro powrót do przeszłości w postaci miniaturowej giełdy pełnej 8 bitowych komputerów, konsol, gier, książek, kaset, winyli, gadżetów gamingowych i innych.

    Na przełomie tysiącleci do sprzedaży trafił Re-Volt. Nietypowa gra wyścigowa, w której zawodnikami są sterowane zdalnie samochodziki. Tytuł robił wrażenie swoją kolorową grafiką, fantastycznie oddanymi niuansami prowadzenia wozów RC, ale i szeregiem sekretów i bonusów, które wydłużały rozgrywkę. Społeczność Re-Volta działa aktywnie do dziś produkując nowe wozy, trasy i… internetowe dramy! To i jeszcze więcej w dzisiejszym materiale Retro!

    Makerbuino to projekt dla tych, którym nie wystarcza już granie w gry i chcieliby spróbować napisać własną. I przy okazji… samodzielnie zbudować konsolę! W zestawie znajdują się wszystkie komponenty (i opcjonalnie, za dopłatą narzędzia), a przystępna i bogato ilustrowana instrukcja w sieci sprawia, że za proces konstrukcji mogą zabrać się nawet najwięksi amatorzy.

    System oparty jest o istniejącą konsolową infrastrukturę „Gamebuino”, przenośnej konsoli do własnoręcznego zaprogramowania, ale poszerza go też o aspekt konstrukcyjny. Urządzenie korzysta z popularnego Arduino Uno.

    Pierwsza część filmu to opis konsoli i zarysowanie jej możliwości. Druga, dla ciekawskich, przedstawia moją próbę napisania od zera własnej gry – portu NES-owego Gruniożercy.

    Realizacja: Dark Archon, Kebab

    Dark Archon i Nowy Niewolnik Kebab™ podejmują się niełatwego zadanie otwarcia pudełka i zobaczenia co jest w środku.  Pixel-box – rozpakowywanie to trudna praca, ale ktoś musi ją robić. Dzięki dla Qzaka za operowanie kamery (operacja się udała, pacjent zmarł) i Niewidzialnej Ręki Wolnego Rynku za uratowanie świata daniną.

    Seria Heroes of Might and Magic obrosła w Polsce niemal kultem, w szczególności wśród starszych fanów strategii. Gracze rozpływają się nad walorami trzeciej odsłony i chętnie wdają się w dyskusje na temat tego, która pozostała część nie jest najgorsza na świecie. Ale co z konsolami? Zarówno Game Boy jak i PlayStation 2 miały swoich bohaterów. A jakoś nikt nie chce o nich pamiętać. Czas to zmienić!

    Realizacja: Dark Archon, Kebab

    „Co rozpoczęło się jako konflikt o transfer świadomości z ciała do maszyny, eskalowało do formy wojny, która zdziesiątkowała miliony światów. Core i Arm niemal całkowicie wyczerpały zasoby galaktyki w walce o dominację.” — Tymi słowami witało nas Total Annihilation, jedna z najbardziej wpływowych gier strategicznych lat 90. Jego fantastyczna ponura atmosfera, orkiestralna ścieżka dźwiękowa i niecodzienne podejście do sztamp gatunku zaskarbiło sobie oddanie graczy. 20 lat po premierze gra nadal wspierana jest nieoficjalnie przez jej użytkowników, a do pobrania czekają tysiące nowych jednostek i map.

    Jak przystało na fana japońskich klimatów, poza grami, zwłaszcza w czasach licealnych, lwią część wolnego czasu skradały mi japońskie komiksy i animacje. Poza oczywistym ładunkiem artystycznym, w pamięci szczególnie zapadł mi obraz Japonii tam serwowany. Z czasem oczywiście zacząłem go przepuszczać przez czysto zdroworozsądkowy filtr. W końcu – hej, manga i anime to ich towar eksportowy. Raczej oczywiste, że będą chcieli pokazać swój kraj i kulturę w jak najlepszym świetle i trudno się temu dziwić. Nostalgia to jednak potężna broń. Po niemal 10 latach od tamtych czasów mogłem skonfrontować ówczesne wyobrażenia z rzeczywistością.